niedziela, 23 września 2012

Obijam się!

Błoga niedziela, czyli obijanie (się)

Tym razem padło na taborety. Pierwszy pojawił się ten najmniejszy, było to tak dawnoooo, ale z tego co pamiętam dostałam go utrzymanego "w tonacji palisandrowej". To były dopiero początki zabawy z przetarło się, pamiętam jak nałożona farba emulsyjna wręcz sypała się, a ja w tym kurzu namiętnie zdzierałam kolejne warstwy białej farby. Taborecik już taki przetarty odstał swoje i doczekał się kolejnej reanimacji. Postanowiłam go ozdobić obijając go materiałem. 
Jest to mój pierwszy raz jeśli chodzi o obijanie (inaczej niż w obijaniu s i ę , tu mogłabym zdobyć złoty medal ;) proszę więc o wyrozumiałość wszystkie osoby, które zajmują się tym profesjonalnie, bo u mnie jak zawsze...kierowana pasją i porywem serca zadziałałam :)

Następne w kolejce do obicia stanęły dwa przecudnej urody taborety. Specjalnie podkreślam fakt, że przecudnej, ponieważ obdrapania na nogach są naturalnym zjawiskiem, one po prostu same z siebie tak oblazły z farby :) Byłoby dla mnie zbrodnią gdybym zrobiła z nimi coś więcej, niż tylko wyczyściła i przetarła delikatnie papierem. Zresztą osobom, które tak jak ja uwielbiają takie "obdarciuchy" nie muszę tego tłumaczyć, a pozostałym, którzy zapewne powiedzą "a coż to takiego, nie stać cię na meble?! mogę tylko odpowiedzieć, że te są bezcenne! :)







Jak widać na zdjęciach dwa z taborecików tworzą ze sobą komplet, można powiedzieć, że utrzymany w tonacji jesienno-zimowej. Natomiast ten trzeci został umajony, jakby na przekór otaczającej nas aurze.





Wręcz pozorom nie jest to tak pracochłonne jak mogłoby się wydawać, na pewno wymaga precyzji i cierpliwości. Jeżeli nie chcemy mieć odpryśniętego lakieru na paznokciach przy przybijaniu materiału, do pomocy możemy wziąć jakiegoś miłego, uczynnego i co najważniejsze sprytnego faceta ;)

Na pewno za jakiś czas ta aranżacja mi się znudzi,a co za tym idzie obicia zostaną zmienione, jak tylko to nastąpi czym prędzej podzielę się z wami nowymi pomysłami :)

 
Tygodnia pełnego inspiracji! :)

Pozdrawiam, paniKa:)

1 komentarz:

  1. A może jakiś maleńki tutek, choć opisowy tylko? :)

    OdpowiedzUsuń