poniedziałek, 7 grudnia 2015

Świąteczne inspiracje - odsłona pierwsza



Hoł hoł hoł !

***
 :)
 Witajcie.
To chyba dobry czas na powrót.

 Pod osłoną choinki,
oprószona sztucznym śniegiem,
opleciona anielskim włosiem,
nastrojona pozytywnie
chciałam się z Wami podzielić
jak co roku świątecznymi inspiracjami.

Zapraszam do zapoznania się z moimi tegorocznymi pomysłami.
Śnieg - sztuczny.
Dodatki - naturalne (chociaż i brokatem nie pogardzę).
Mnóstwo stroików, troszkę lampionów, garść wianków...

No i ja jako bałwan, który zniknął na jakiś czas,
a o którym mam nadzieję jeszcze pamiętacie :)


Dzisiaj przedstawiam Wam ośnieżone świeczniki. Jeśli lubicie śnieżne klimaty i naturalne dodatki ten pomysł na pewno Was zainteresuje.





Do wykonania świeczników potrzebujecie:
  • szklanego kielicha, najlepiej z grubego szkła (pucharki na lody);
  • masy szpachlowej, gładzi, pasty strukturalnej, która będzie imitowała śnieg;
  •  kawałki kory, szyszki, jutowy sznurek;
  • białej świecy;
  • kleju na gorąco.

Na pewno w swojej kuchennej kolekcji znajdziecie kielichy i kubki które poprzez swoje ubytki i skazy nadają się do wyrzucenia. Zanim jednak to zrobicie dajcie im ostatnią szanse i wykorzystajcie do stworzenia oryginalnych świeczników :)
Kubki już przerabiałam w podobny sposób ~klik~ pora na kielichy :)


PRZYGOTOWANIE:
Kielich pokryjcie ciekną warstwą masy szpachlowej. Poczekajcie aż podeschnie, następnie nałóżcie drugą warstwę. Na tym etapie rozprowadzajcie ją tak, żeby tworzyła zacieki niczym śnieżne zaspy. 
Przy pomocy jakiego narzędzia? Tak,tak dłoni :)
Kiedy śnieżna baza jest już gotowa pora na wybranie dodatków. 

1.Wystarczy opleść kielich sznurkiem w wybranym przez nas miejscu, dodać kilka szyszek, dno kielicha (miejsce na świece) okleić również sznurkiem i nasz śnieżny świecznik jest gotowy.
 







2.Brzozowa kora(wersja pierwsza). Cienką brzozową korą otulamy nasz kielich. Przy pomocy sznurka tworzymy  brzozowy ocieplacz na nasz świąteczny lampion.





3.Brzozowa kora (wersja druga). Tym razem grubą brzozową korę łamiemy na mniejsze kawałki. Przyklejamy do kielicha, dodatkowo przy pomocy masy którą ozdabialiśmy kielichy tworzymy na naszych "brzozowych szczytach gór" śnieżne czapy. Do tego kilka szyszek i kolejny świecznik dołącza do naszej zimowej kolekcji :) 





Zamiast świecy na górze możecie użyć mniejszych lampionów. Pamiętajcie tylko, żeby kielichy lub kubki, które są podstawą całości były solidne i stabilne.
Nie chcemy, żeby całość paliła się jak ta choinka z dowcipu (Mamo,mamo choinka się pali!! :D) a pięknie świeciła i ocieplała nasze wnętrze swoim blaskiem.

 Następny post przewidziany jest jeszcze w tym roku ;)

Po więcej inspiracji z których niezmiennie czerpię zapraszam 

Pozdrawiam Was cieplutko,
Karolina. 

7 komentarzy:

  1. Witam po dłuższej przerwie! Świetny pomysł i wykonanie, bardzo mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hoł, hoł, miło Cię poczytać znowu! Powrót nad wyraz udany, widać, że Twoje pomysły mają się dobrze, tak trzymać! Pozdrawiam serdecznie! Dora

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dobrze znowu widzieć Twoje prace.....oj, dobrze. Pierwszy świecznik bardzo mi do gustu przypadł...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję Wam za odwiedziny i tyle ciepłych słów! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam serdecznie, bardzo się cieszę, że znowu mogę podziwiać pani piekne prace i "pozazdraszczać" twórczej, niekonczącej się inwencji. Świeczniki są przepiękne i genialne w swej prostocie. Pozdrawiam gorąco Dorota

    OdpowiedzUsuń