Witajcie!
Pora na zapowiadaną rocznicową rozdawajkę :)
Oto zestaw jaki dla Was przygotowałam:
Zwycięzca zostanie wylosowany spośród osób,
które wpiszą się w komentarzach do poniższego posta.
Osoby nie posiadające bloga, proszę o pozostawienie adresu mejlowego.
Będzie mi miło jeżeli udostępnicie informację o rozdawajce :)
Pomysłów na rocznicowy zestaw było kilka, ostatecznie postawiłam na wybranie przedmiotów,których ozdabianie sprawia mi ogromną frajdę, a które przy okazji cieszyły się Waszym zainteresowaniem :)
Książka-szkatułka z grafiką, którą znalazłam tutaj ~klik~ . Jak tylko zobaczyłam to zdjęcie wiedziałam już w jakim stylu chcę utrzymać pracę oczywiście przerobić ją na sepię. Czyli pożółke zdjęcie, dodanie plam, obdarte rogi, troszkę ziarnistości i szumu...
Książka utzymana jest w podobnym stylu do pierwszej, którą prezentowałam na blogu ~klik~ jednak motyw postarzony nieco inaczej, przy pomocy lakierobejcy i patyny :)
Jeżeli będziecie zainteresowani w jaki sposób postarzyć czarno białe wydruki, to z przyjemnością opiszę to przy okazji kolejnego DIY :)
Tym razem musiałam zmienić również grzbiet książki bo napisy Paris i London nijak miały się do całości ;) Tak więc usunęłam oryginalny materiał, zostawiając tę część materiału, która trzyma przednią okładkę i w jego miejsce przykleiłam jutowy materiał wprost z pocztowego starego worka :)
Nie wiedziałam czy materiał będzie się trzymał, jednak po raz kolejny niezawodny okazał się klej introligatorski CR, na który przyleiłam materiał :)
Tym razem strony a raczej ich imitację ;) tworzyłam przy pomocy gotowej masy szpachlowej firmy Stuccilinea. Kupiona z myślą o niwelowaniu ubytków jakie czasem są na drewienkach genialnie sprawdziła się przy tworzeniu stron.
Masa dobrze się rozprowadza, szybko zasycha i po pół godziny nadaje się już do solidnego szlifowania nierówności. Przy poprzedniej książce strony tworzyłam przy pomocy pasty strukturalnej, jednak strasznie długo schła i zdecydowanie gorzej się w niej "rzeźbiło kartki".
Tył książki ozdobiłam motywem serwetkowym, który oczywiście również potraktowałam patyną.
Granica pomiędzy grzbietem a okładką tak jak przy poprzedniej książce ozdobiona jest lnianym sznurkiem, złożonym na cztery i troszkę zrolowanym :)
Wnętrze dla kontrastu zostało lekko pobielone i dla spójności z całością książki miejscami pocieniowane patyną.
Żeby jednak i wewnątrz coś się działo postanowiłam umieścić tam kieszonkę z czerpanego (przynajmniej na taki wygląda ;)) papieru, jej cel jest oczywiście dekoracyjny, bo pojemność tej kieszonki niewielka ;)
Postanowiłam również podarować Wam papierowy wianek o którym więcej możecie przeczytać tutaj ~klik~
Wianek ozdobiony jest różyczkami z papieru i pokryty parafiną z roztopionych świec.
Od spodu wianek ozddobiłam białą koronką, żeby uzupełnić a jednocześnie zasłonić styropianowy podkład, który chcąc nie chcąc zostaje, bo nie wszędzie da się wcisnąć kwiatki ;)
Na upartego wianek można traktować jako dwustronny, bo koronkowy podkład daje taką możliwość ;)
I na koniec garść serwetek, których jak wiadomo nigdy za wiele i każda kolejna okazuję się tą niezbędną ;)
W drogę wyruszy też maleńki lawendowy bukiet. Lawenda w tym roku zagościła u mnie w ogródku, ale kilka zasuszonych bukietów już z niej powstało :)
Nie chciałam, żeby ten post był typowo podsumowujący, wiec wyszło tak jak zawsze czyli długaśnie i opisowo ;)
Kochani dziękuje Wam z całego serducha za ten rok,
za odwiedziny,
za komentarze,
za wiadomości,
za polubienia,
za rady,
za serdeczności
i za cenne uwagi.
Za możliwość współtworzenia Dream Teamu
poznania tylu ciekawych ludzi
i ich zakręconych, twórczych światów:)
Dziękuje za to, że tu ze mną jesteście,
to Wy współtworzycie to miejsce! :)
Zapraszam do zabawy,
zapisy trwają do północy do 12 września.
Zwycięzca zostanie ogłoszony
13-stego w piątek! :D
pozdrawiam,
paniKa :)
















