Post z dedykacją dla wszystkich osób, które nie lubią myć okien. Chociaż raz można się wyżyć, bez ponoszenia żadnych konsekwencji za te wszystkie smugi, które zostawały na szybach ;)
Potrzebujemy do tego starego okna, młotka, okularów ochronnych i kilka porządnych ciosów wymierzonych wprost z szybę!
To pierwszy krok do... zrobienia wieszaczka-ramki, pomysł na niego już dawno się zrodził w mojej głowie, wreszcie udało mi się go zrealizować. Takie ramki z zawieszkami oczywiście oferują sklepy z artykułami do wystroju wnętrz....aaaale czy można sobie odmówić tej przyjemności i pokuszenia się o taki własnoręcznie wykonany? :)
A więc po kolei :
- wybrałam do tego celu stare okno z drewnianą ramą;
- następnie zbiłam szybę, delikatnie, oczywiście w okularach, co by nie oberwać kawałkiem szkła i dotrwać do kolejnego etapu ;)
- moje okna były słusznych rozmiarów, ale takie jakich potrzebowałam, dzielone, idealne żeby odciąć część jaka jest nam potrzebna do otrzymania ramki;
- po odcięciu potrzebnego kawałka, przyszedł czas na najbardziej pracochłonny etap, czyli pozbywanie się tony kitu szlifowanie, szorowanie...
- kolejny etap to nawiercenie dziurek niezbędnych do przeciągnięcia sznurka, linki, drucika (ja wybrałam zwykły bawełniany sznurek, bo taki idealnie pasował do całości), dziurki powstały w chwilę, drewno wiekowe więc wiertło wchodziło jak w masełko ;)
- pozostało tylko przeciągnąć sznurek i przymocować go, ja użyłam do tego małych gwoździ, wbitych w zewnętrzną stronę ramy, nawinęłam na nie sznurek, naciągnęłam go, a gwoździe zagięłam do góry;
- na sam koniec jeszcze raz przeszlifowałam całość, wyrównałam powierzchnie, przy okazji zdrapując jeszcze miejscami farbę (schodziła idealnie), dla uzyskania lepszego efektu postarzenia;
Ramka w wykonaniu dość pracochłonna, bo taki sobie materiał do obróbki wybrałam. Mniej czasu zajęłoby gdybym kupiła gotowe listwy, zbiła je w ramkę i zamontowała linkę, aaaale nie oszukujmy się efekt nie byłby już ten sam :)
Mój "obdrapaniec" przedstawia się następująco :
Została jeszcze część ramy a właściwie 2/3 okna, pomysł na wykorzystanie tych desek już mam :) Okien jest więcej, to potraktowałam w celach testowych, sama do końca nie byłam przekonana, czy przypadkiem to drewno nie rozpadnie się w rękach, ale starowinki całkiem nieźle się trzymają.
Wieszaczek na kartki, karteluszki, przepisy, sentencje, zdjęcia zrobiony (jak widać nawet kwiatek udźwignął ;) z następnym będzie już łatwiej i pewnie szybciej :)
Może Wy macie jakiś pomysł na wykorzystanie takich okiennych ram?
pozdrawiam, paniKa :)

































